Moje dziecko udostępniło na Facebooku film rysunkowy , który mną wstrząsnął . Bohaterem jest człowiek ( mężczyzna )w koszulce z napisem ' Welcome'. Człek ten wędruje przez świat siejąc spustoszenie . Wychodzą mu na spotkanie zwierzęta, a on je po kolei zabija. Część morduje dla mięsa, inne poddaje okrutnym eksperymentom, inne zabija bez powodu. On lubi mordować. Jak w piosence ' Chlop żywemu nie przepuści. Jak się żywe napatoczy nie pożyje se, a juści'.
Piosenka sugerowala ,że bezmyślnymi mordercami zwierząt sa głównie ludzie ze wsi.To nie prawda, choć coś w tym jest. Dlaczego nadal stoją mi przed oczami sceny z rzadkich wizyt na wsi?
Pamiętam jak wykłócałam się z gospodynią o miski z wodą dla nigdy nie spuszczanych z łańcucha psów.Do tej pory z obrzydzeniem myślę o uroczystym obiedzie , w czasie którego jedzenie staneło mi w gardle gdy dowiedzialam się ,że na moją cześć z życiem pożegnala się kura o imieniu Balbina. Gdy w filmie fabularnym miejscem akcji jest wieś, można być pewnym ,że reżyser z lubością pokaże nam niepokojąco realistyczną scenę mordowania zwierzęcia. Pamiętam też tępo przyglądające się tym scenom wiejskie dzieciaki. Może dziecko , które od kolyski oswajane jest z aktami okrucieństwa wobec zwierząt faktycznie wyrasta na czlowieka , dla ktorego mordowanie zwierząt jest czymś naturalnym ?
Nie rozgrzeszajmy jednak nas, mieszczuchów. W końcu to my jemy na codzień mięso i wędliny wyprodukowane w gospodarstwach rolnych, a nie mamy przy tym wyrzutów sumienia. Czasami pojawia nieprzyjemna chwila refleksji gdy ktoś opublikuje na Facebooku zdjęcie maciory karmiącaej male , urocze prosiaczki i opatrzy je komentarzem : To jest twój jutrzejszy schabowy.
Robimy jednak wszystko by o tym czym prędzej zapomnieć. Konfikt wartości , który w nas się rodzi nie jest przyjemny - więc staramy się nie myśleć . Zwlaszcza,że nie bardzo wiemy jak moglibyśmy go rozwiązać. Czy aby na pewno ?
Możemy nie jeść mięsa, kupować jajka tylko od kur żyjących swobodnie na wolności,nie kupować kosmetyków testowanych na zwierzętach. Aż boli mnie myśl , że subtelne panie w białych fartuchach znęcają się w pracy nad bratem przyrodnim ich domowego pupila. Zmieczulica czy inna wersja ' chlopa co nie przepuści' ?

Choć nie przypadkiem bohaterem wyżej wspomnianego filmiku jest mężczyzna - to on wychodzi z bronią do lasu by zabijać dla zabijania. I jeszcze mianuje się przyjacielem dzikiej zwierzyny. Albo nazywa to sportem . Slowo daję bałabym się i czula wstręt do męża zabijającego ' dla sportu'. Mam nadzieję , że w następnym życiu przyjdzie takim sportowcom być pająkiem. Jak będą się czuli latwo sobie wyobrazić przyglądając się w jakiej panice owady przed nami uciekają. Przed wielkim , krwiożerczym potworem o nazwie człowiek.
To przed malymi chlopcami z kijami ucieka na ulicy kot. Kobiety są wspólczujące, refleksyjne, pomocne , także dla zwierząt. Czy to wystarczy ? Czy pamietamy o szukaniu nalepki ' nie testowane na zwierzętach' przy kupowaniu kosmetyku ? Prawda że nie ? A może ,poza udostępnieniem w internecie zdjęć okaleczonych przez 'naukowców'
zwierząt - czas wprowadzić zasady moralne w czyn? I zażądać by na każdym wyprodukowanym w bólu i strachu zwierząt kosmetyku widniał napis " testowane na zwierzętach' ? Niekomercyjne? Oczywiscie ,że nie. I oto chodzi. Wyrażny napis, uruchamiający wyobrażnię kupującej kobiety z pewnoscią zniechęciłby ją do zakupu. A spadek sprzedaży tak produkowanych kosmetyków mogłby skutecznie zniechęcić do eksperymentowania na zwierzętach.
Napisałam to i poczulam jak bardzo jestem naiwa. Jak my, przeciętne konsumentki możemy wygrać walkę z bogatym koncernami kosmetycznymi?! I znów w poczuciu bezradności zwijam się w kłębek i koncentruję na wlasnej prywatnej walce o dobro zwierząt.
Od kilku lat wyeliminowalam z diety mieso. I wcale mi go nie brakuje. Wiem ,że jajka mają te same wartości odżywcze - więc kupuję te z napisem ' Z wolnego wybiegu'. Jem ryby i owoce morza, choć czasmi już się waham widząc na przyklad piękne kiedyś ośmiornice zalegające w Biedronce w cenie 2 zl . Nie warto bylo! A gdy wchodzę do drogerii proszę ekspedientkę o wskazanie mi kosmetyków nie testowanych na zwierzętach.Tylko tyle, ale wy też tak możecie.
Cokolwiek uczynisz braciom moim mniejszym mnie uczynisz - powiedział Jezus. Szkoda tylko , że Kościół tak rzadko to cytuje w konteście miłości do zwierząt. Przeciwnie, zakaz Nie zabijaj wydaje się zwierząt nie dotyczyć .
Link do filmu. Zobaczcie !
https://web.facebook.com/simplecapacity/videos/806099149525661/
Ps. Na stronie angielskiej ten film wywolal bardzo wiele interesujących komentarzy.
Na polskiej - ani jednego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz